(nie)zwykły influencer

Bardzo lubimy badania.

Ich rezultaty – konkretne liczby – mówią jak jest w rzeczywistości, nie w domysłach. A jest tak: reklamy z uśmiechniętymi, wręcz zbyt idealnymi twarzami rozpoznawalnych osób, które korzystają z produktów i usług danej firmy, zachwalając ten proces, powoli stają się nieopłacalne. Z monitoringu rynku przeprowadzonego przez Roth Capital Partners i opublikowanego w eMarketer wyciągnięto wnioski: większość badanych – 78% – albo nie lubi polecania rzeczy przez gwiazdy, albo jest im to, w najlepszym wypadku, obojętne.

Dzisiejszy konsument jest dobrze poinformowany, Internet oferuje łatwy dostęp do tego, co go interesuje. Zatem raczej ciężko zaimponować mu przestarzałymi sztuczkami marketingowymi. Największy wpływ na konsumentów wywierają osoby pochodzące z ich prywatnej sieci społecznej.

Dlaczego tak się dzieje?

Opłacone wizerunki przedstawiane przez celebrytów w czasach kiedy najważniejszymi mediami były telewizja czy radio, nie wzbudzały jeszcze większych podejrzeń. Powszechne było przekładanie sympatii do znanej osoby na dany produkt. Poprzeczka wymagań ustawiała się bardzo wysoko. Jednak duża część zdecydowanych na skorzystanie z promowanej w ten sposób oferty zawiodła się. Doświadczenie dysonansu pozakupowego to odczuwanie trudnej do zaakceptowania różnicy między oczekiwaniami a rzeczywistym stopniem zadowolenia.

Łatwo się domyślić – aby uniknąć takiego nieprzyjemnego zjawiska, ludzie najczęściej decydują się nie powielać zakupu, a nawet odradzają go innym. A inni… No właśnie!

Ważniejszy typ influencerów

Agencja reklamowa Buzz Media, we współpracy z domem badawczym Maison, przeprowadziła badania konsumenckie („Polacy rekomendują”). Wynika z nich, że aż 85% biorących w nich udział Polaków przyznaje się do polecania znajomym produktów i usług. 75% przyznało też, że przed podejmowaniem decyzji bierze pod uwagę opinię znajomych, a 65% przekonało się już, że warto ufać opiniom swoich bliskich!

Zagraniczne cyferki zgadzają się z tymi z naszego, polskiego podwórka. Razorfish, światowej klasy agencja, sporządziła raport na temat marketingu wpływów społecznych o nazwie „Fluent”. Interesująco prezentuje się wykres dotyczący roli odgrywanej przez poszczególne typy influencerów w lejku marketingowym, czyli, podzielonej na trzy etapy, podróży klienta do zakupu (1. świadomość produktu, 2. zastanawianie się nad zakupem, 3. decyzja). Największe oddziaływanie na konsumenta podczas pierwszego (78%) i ostatniego (79%) – najważniejszego pod względem sprzedaży – kroku mają rodzina i znajomi.

Rola poszczególnych typów influencerów w lejku marketingowym – Razorfish Fluent Report

Dowodzi to, że polecanie marek i produktów przez osoby pochodzące bezpośrednio ze środowiska klientów jest ważniejsze od rekomendacji sprzedawcy lub tradycyjnej reklamy z udziałem wcześniej wymienionego lidera opinii – celebryty.

I w tym właśnie tkwi potencjał

Każdy rozmawia o markach i produktach, co za tym idzie, każdy może zostać trendsetterem – osobą wpływającą na przyszłe wybory (zakupowe) innych. Firmy, niezależnie od branży w jakiej działają, powinny więc przede wszystkim skupić się na monitorowaniu poziomu zadowolenia konsumentów – ankiety, wywiady – metod jest bardzo dużo. Liczy się zaangażowanie w ich realizację.

Pochwały są srebrem, krytyka złotem

Oprócz cieszenia się wielkim zaufaniem, naturalny – influencer (czyli ktoś wpływający na postrzeganie produktów przez osoby pochodzące z jego otoczenia) jest także źródłem, niezwykle ważnych w dążeniu do rozwoju marki i jej oferty, komentarzy sugerujących możliwe ulepszenia. Jest też w stanie opisać, w sposób bardzo obiektywny, czynniki wywołujące niezadowolenie. To wielka szansa dla firm na poprawę jakości oraz minimalizację kosztów marketingowych. Samo wysłuchiwanie uwag realnych nabywców stawia przedsiębiorstwo w dobrym świetle, świadczy o silnej chęci tworzenia atrakcyjnej oferty zawierającej pożądane wartości.

 

Szczegóły wspomnianych w tekście badań: 1  2

Dodatkowo, dla zainteresowanych tematem: 1

 

2019-01-14T14:44:49+00:00